Rozmawiałam z Vanessą na temat Nathana, gdy pytałam o to czy go lubi lub czy zwróciła uwagę na to że Nathan się na nią gapi ona tylko zaprzeczała więc postanowiłam odpuścić i poszłam do swojego pokoju, słuchałam muzyki i dostałam sms-s o treści:
,, Cześć mam pytanie. Kochasz mnie?''
Spojrzałam dziwnym wzrokiem na telefon i odpisałam:
,,Przepraszam, ale kto pyta?''
Dostałam dostałam odpowiedź:
,,Twój wielbiciel kochanie''
Wkurzyłam się i napisałam:
,,Przepraszam, ale może łaskawie napiszesz jak masz na imię''
Na odpowiedź nie czekałam długo:
,,Jak to kto Vanessa hahahahaha''
Wkurzona wyszłam z pokoju i usłyszałam głośny śmiech.
#Perspektywa Vanessy#
Usłyszałam trzask drzwiami wiedziałam że Oliwia jest ostro wkurzona, ale i tak nic nie powstrzymało mnie od śmiechu.
- Co ty sobie wyobrażasz?- nawrzeszczała na mnie.
- Nie no to miał być żart- powiedziałam próbując powstrzymać śmiech.
-To nie jest śmieszne wiesz że żarty żartami ale to była przesada.
- No dobrze dobrze przepraszam-przeprosiłam spuszczając głowę w dół.
-Dziękuje.
Wyszła a ja postanowiłam umyć się i iść spać zrobiłam to co miałam zrobić i poszłam spać.
#Perspektywa Oliwi#
Poszłam spać dziś miałam męczący dzień.
Obudziłam się ramo i zeszłam na dół zobaczyłam jak Vanessa robi śniadanie.
-Hej siadaj szybko i wcinaj- powiedziała Vanessa jak najszybciej sie dało.
-Ok ale co się dzieje-spytałam .
-No godzinkę temu dostałam sms-a od Nathane że cała piątka potrzebuje kobiecej ręki do dekoracji nowego domu wiec się zgodziłam w sumie ty się zgodziłaś wczoraj jak nam to proponowali.
- No dobrze zgoda, to ja się pójdę przebrać.
- Ja też się przebiorę i pójdziemy.
Poszłam na górę przeglądałam szafę i patrzyłam co ubrać wybrałam to ubiór gdy zeszłam na dół Vanessa na mnie już czekała a ubrana była tak ubiór.
-No nareszcie a teraz choć-powiedziała podekscytowana.
Szłyśmy na pieszo nie było to aż tak daleko. Gdy doszłyśmy na miejsce była tam cała piątka oraz Kelsey dziewczyna Toma oraz Nareesha dziewczyna Sivy.
-Hej-powiedziałyśmy równo z Vanessą.
-Hej-odpowiedzieli wszyscy.
-To w czym mamy pomóc-spytała Vanessa.
-Urządzić dom na przytulny-odpowiedział Nathan uśmiechając się.
Vanessa odwzajemniła uśmiech a juz to wszystko zaówarzyłam to.
-Wiecie kolor kremowy jest bardzo ładny ale będzie trzeba inaczej ułożyć meble i może z jakiś zrezygnować.
-Ok to zaczynamy- powiedział Jay.
Po około 4 godzinach skączyliśmy byłam zmęczona oczywiście nie tylko ja.
- Wiecie co dzięki za pomoc jutro się odwdzięczymy-oznajmił Max
-Ok to my już pójdziemy to do jutra dajcie sygnał- posłałam uśmiech i razem z Vanessą poszłyśmy do domu. Bardzo szybko zasnełyśmy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz